Lekka narzutka KIMONO - trochę o szyciu z wiskozy

30-06-2020

Tkanina wiskozowa to materiał naprawdę niesamowity i bardzo komfortowy w noszeniu. Lekka, zwiewna i delikatna dzięki swoim właściwościom idealnie nadaje się na letnią garderobę.

Kiedy trafiła do mnie haftowana tkania wiskozowa w niesamowite liście paproci to wiedziałam, że powstanie z niej jakaś mega prosta forma, aby nie zaburzać piękna samego haftowanego materiału. Wybór padł na bluzkę o kimonowym kroju ze specjalnego wydania BURDA Bluzki 2/2020.

Jeśli macie ochotę przeczytać trochę tym, czym jest wiskoza i jak można ją szyć oraz o tym, jak szybko i w naprawdę prosty sposób można sprawićsobie coś fajnego, to zapraszam Was do przeczytania artykułu :)

haftowana-narzutka-kimono

 

Najpierw słów kilka o samej wiskozie, która stała się u nas materiałem bardzo popularnym i coraz chętniej sięgamy po tą tkaninę do naszych "szyciowych" projektów.

 

Wiskoza to włókno zaliczane do grupy włókien chemicznych sztucznych. Tak, wiskoza nie jest włóknem pochodzenia naturalnego jak bawełna, czy jedwab.

Nie mylcie oczywiście włókien sztucznych (wiskoza, lyocell, tencell) z włóknami chemicznymi syntetycznymi (poliestrowymi).

Wiskoza to materiał zrobiony z włókien powstałych w obróbce celulozy. Celulozę do produkcji włókien wiskozowych otrzymuje się z oczyszczonej masy drzewnej, typowo z drzew iglastych, niekiedy liściastych (najczęściej jest to: sosna,świerk lub buk). Masę celulozową poddaje się najpierw działaniu ług sodowego, a następnie dwusiarczku węgla. Produkt przejściowy rozpuszcza się dalej w roztworze zasady sodowej i takim oto sposobem otrzymujemy wiskozę, która jest w postaci płynnej (ma konsystencję zbliżoną do miodu). Płyn jest przetłaczany przez dysze o drobnych otworach i tak otrzymujemy ostatecznie włókna wiskozowe :)

W technicznym procesie produkcji wiskozy możemy nadać jej cech zbliżonych do jedwabiu, albo bawełny, a nawet wełny. Może ona być wykończona połyskliwie, lub matowo. Dostępna jest w sprzedaży w postaci dzianiny lub tkaniny, jej struktura również może być zróżnicowana, tak samo jaj jej grubość.  Właściwości wiskozy można porównać do najlepszych cech bawełny, w dotyku materiał przypomina jednak bardziej jedwab, sprawia śliskie, miękkie i chłodne wrażenie.

Wiskoza nazywana jest też włóknem celulozowym I generacji - włókno II generacji to modal, a III tencell (lyocell). Wiskoza jest przyjemna w dotyku, przewiewna i naprawdę delikatna w dotyku oraz bardziej higieniczna niż na przykład włókna syntetyczne. Co ważne, posiada ona właściwości antyseptyczne - nie atakują jej grzyby, bakterie oraz insekty typu mole. Mogą ją nosić również alergicy. Tkanina dobrze chłodnie wilgoć i bardzo dobrze "oddycha". Wiskoza doskonale układa się na sylwetce, sprawia wrażenie bardzo lekkiej i lejącej.

Oczywiście wiskoza ma również wady, nie jest to materiał w 100% idealny. Tkanina gniecie się i wymaga delikatnej pielęgnacji, aby długo służyć i zachować cały swój urok.

Uwaga! Wiskoza jest materiałem łatwopalnym!

 

Co można uszyć z wiskozy?

Bluzki, sukienki, spódnice, a nawet bieliznę i dodatki typu apaszki.

Materiały wiskozowe należy odpowiednio pielęgnować, aby jak najdłużej cieszyć się ich cudownymi właściwościami. Wiskozę pierzemy w 30, 40 stopniach w delikatnym proszku, lub płynie bez używania jakichkolwiek wybielaczy. Jeśli już wirujemy to lekko, nie wyżymamy i nie wykręcamy tkaniny. 

Prasowanie zdecydowanie w średniej temperaturze, najlepiej na lewej stronie materiału. Uważajcie na szwy, nie należy ich prasować zbyt mocno i intensywnie, bo możemy je "wyświecić".

 

Jak szyć tkaniny i dzianiny wiskozowe?

Wbrew niektórym opiniom tkaniny wiskozowe są naprawdę łatwe w obróbce. Nie strzępią się jakoś przesadnie, bez problemu  obrzucimy brzegi nawet zwykłym  zygzakiem.

Jedyne o czym należy pamiętać, to odpowiednie ustawienie maszyn do szycia. Przed każdym rozpoczęciem szycia zróbmy próbę na zbędnym skrawku wiskozy, czy dobrane ustawienia są tymi właściwymi. 

Wybierajmy igły raczej cienkie - 70 lub 75) i szyjmy drobniejszym ściegiem. Naprężenie nici górnej nie powinno być za duże, bo materiał może ulec ściąganiu.

Szyjąc tkaniny wiskozowe na overlocku pamiętajmy, aby również w nim zmienić igły na te uniwersalne i odpowiednio ustawić ścieg.

Każda instrukcja zawiera sugerowane ustawienia do materiałów cieńszych i delikatniejszych, ale oczywiście każą zmianę ustawienia musimy najpierw przetestować. Poniżej pokażę Wam nieprawidłowo i prawidłowo dobrane ustawienia overlocka przy szyciu wiskozy. Różnicę widać gołym okiem :)

                        

  

 

Jeśli chodzi o tkaniny wiskozowe, to zwykle są one cienkie i naprawdę dobrze rozciągliwe, więc mogą czasem sprawiać niewielkie problemy przy szyciu u osób początkujących.

 

Przejdźmy do kimonowej narzutki, którą uszyłam z niesamowitej, haftowanej tkaniny wiskozowej dostępnej w Miękkie w dwóch wariatach - liście paproci na czarnym tle oraz bukiety na białym tle.

Materiał jest naprawdę miły w dotyku oraz lekki i przewiewny, co pokażę na końcowych zdjęciach.

Kiedy zobaczyłam tą tkaninę na żywo zrobiła na mnie niesamowite wrażenie. Hafty na niej są naprawdę pięknie wykonane. Od razu zaczęłam się więc zastanawiać, co można z niej uszyć, aby nie zepsuć tej niesamowitości. Stanęło na tym, że najlepiej piękno tkaniny pokaże prosta, kimonowa forma.

Zaczęłam więc poszukiwania odpowiedniego na letnią narzutkę / kardigan bez zapięcia wykroju.

Przewertowałam kilkanaście magazynów i poszperałam na Pinterest, aż w końcu przypomniałam sobie o niedawno zakupionym specjalnym wydaniu Burdy tylko z letnimi bluzkami. Tam znalazłam tą idealną, kimonową :) Wystarczyło lekko zmodyfikować wykrój o rozcięcie przodu i voila!

Przód narzutki rozcięłam i ścięłam pod skosem, bo nie przewidziałam żadnego zapięcia. Docelowo miał to być lekki, narzucany na ramiona kardigan / narzutka, na chłodniejsze letnie wieczory.

Przy krojeniu z tkaniny przypięłam części wykroju do tkaniny szpilkami. Wiskoza jest cienka i lejąca i odrysowanie może sprawiać lekkie problemy, za to po przypięciu nic się nam przy cięciu nie przesunie.

Ponieważ mój overlock był w naprawie postanowiłam wykończyć kimono od wewnątrz lamówką ciętą ze skosu w kolorze czarnym.

Jak wspomniałam wyżej tkaniny wiskozowe szyjemy igłą uniwersalną i takie założyłam do mojej maszyny. Użyłam grubości 75, a przy lamówce 80.

Powtarzałam już wiele razy, że nie potrzeba overlocka, aby uszyć ubranie i wykończyć je w zadowalający, estetyczny sposób.

 

Po wycięciu wszystkich części wykroju zszyłam je najpierw na ramionach. Od razu wykończyłam te szwy kawałkami lamówki. Przyszywałam je wsuwając w złożoną lamówkę szew. Pamiętajcie o przycięciu ok. połowy zapasu na szew.

Przypnijcie lamówkę naprawdę porządnie, ponieważ tkanina jest w nią tylko wsunięta. Przy szyciu trzeba uważać, aby dolna część lamówki nie przesunęła się względem wierzchniej, dlatego ja takie wykończenia zawsze szyję powoli i uważnie.tym razem użyłam stopki do pikowania, aby poprowadzić długi ścieg prosty dość blisko krawędzi lamówki. Oczywiście najszybciej byłoby użyć stopki do lamowania i zamierzam w niedalekiej przyszłości sobie taką sprawić, bo na popularnym portalu aukcyjno-sprzedażowym kosztuje kilkanaście złotych

Następnie przyszyłam prostokąty będące rękawami (pamiętajcie o przeniesieniu na części wykroju nacinek i potem przeniesienie ich na wykrojony materiał).

Kiedyś przy szyciu kimonowego szlafroka pokazywałam już, jak przyszyć takie kimonowe rękawy. Przeczytacie o tym TUTAJ.

Po przyszyciu rękawów trzeba całość złożyć (podobnie jak z szyciem bluzek z rękawem raglanowym) i zszyć zaczynając od brzegu rękawa do dolnego brzegu szwu bocznego.

Aby kąt prosty pod pachą "nie ciągnął" materiału możemy lekko naciąć jego zapas na szew, ewentualnie przy zszywaniu złagodzić ten kąt przeszywając ukośnie. Po zszyciu obu rękawów i boków wykończyłam szwy od wewnątrz jednym kawałkiem lamówki na całej długości, tak, jak zszywałam rękawy i boki.

Brzegi przodu oraz podkrój szyi wykończyłam nie lamówką, a przez podłożenie (zawinęłam materiał na dwa razy, każdy raz na około 5 mm) dlatego, że lamówka na cienkich i delikatnych brzegach z jednej warstwy materiału byłaby zdecydowanie zbyt ciężka moim zdaniem i chyba nie układałoby się to wszystko ładnie. Takie samo wykończenie zastosowałam już wcześniej w linkowanym wyżej kimonowym szlafroku, więc wiedziałam już, że sprawdza się ono naprawdę dobrze. Pamiętajcie tylko, aby po podwinięciu brzegów dobrze rozprasować materiał.

Dół i rękawy również klasycznie podłożyłam zawijając je na dwa razy.

 Tak prezentuje się gotowa kimonowa narzutka / kardigan na mojej dyżurnej modelce :)

 

© Copyright by Katarzyna Sroka