Pudełkowy top - czyli kolejny ciekawy sposób na wykończenie tkaninowych ubrań

24-07-2020

Nie ukrywam, że lubię proste formy i bliżej mi do najprostszych wykrojów, niż do tych bardziej rozbudowanych, choć na innych lubię podziwiać bardziej wymyślne konstrukcje ;) Ostatnio trafiła do mnie kolejna genialna tkanina od Miękkie - tkanina wiskoza z bawełną . Tym razem znów postanowiłam uszyć nieskomplikowany top, który posiada proste, ale fajne wykończenie dekoltu i ciekawe rękawy i opowiedzieć, jak zabrać się za takie wykończenia :) 

 

Jak już wspomniałam uwielbiam prostotę w każdej formie, dlatego poszukiwania odpowiedniego wykroju zajęły mi sporo czasu. W mojej szafie królują klasyczne t-shirty i proste kroje, dlatego tym razem chciałam, aby forma była prosta, ale niekoniecznie klasyczna i oczywista. Po godzinach wertowania magazynów z wykrojami, Pinteresta i ogólnie internetu przypomniałam sobie o stronie ze świetnymi, darmowymi wykrojami stworzonymi dla tkanin lnianych. Bardzo ważne jest to, aby dobierać wykrój do rodzaju materiału, bo wykrój na dzianinowy t-shirt w 99% procentach przypadków nie sprawdzi się z tkaniną, która pracuje całkiem inaczej, niż dzianiny i na koniec może się okazać, że bluzka nie przejdzie przez głowę, albo będzie się źle układać pod pachami, albo w ogóle jej nie założymy ;)

 

Wykrój na top, nazwany "Agustina Boxy Top" pobierzecie w szerokiej rozmiarówce zupełnie za darmo. Top jest w rozmiarach "Ladies Duo Sizes: 0/2 to 28/30" - czyli naprawdę solidna rozpiętość rozmiarów. Przy wyborze rozmiaru zwróćcie uwagę na to, że jest to rozmiarówka amerykańska. Wykrój wyróżniają ciekawe rękawy, które układają się w charakterystyczny sposób, dzięki temu, jak zostały wykończone.

Szablon pobieramy do pliku PDF i po otwarciu go w czytniku PDF należy uaktywnić wszystkie warstwy, ponieważ początkowo pojawia się tylko opis wykroju, ale po kliknięciu otrzymujemy podgląd na całość. Większość wykrojów, w tym ten drukujemy z ustawieniami drukarki na "rozmiar rzeczywisty" Wykrój ma adnotację o uwzględnieniu zapasów na szwy, więc nie trzeba ich dodawać. 

W opisie jest również dostępna tabela wymiarów dla poszczególnych rozmiarów, ale ja sugerując się nią wybrałam rozmiar M i moim zdaniem jest lekko za duży :) Chyba, że zamysłem konstruktora był luźny krój, co przy tkaninach jest dość częste - szczególnie, że top nie posiada żadnego zapięcia.

 

Materiał który wybrałam jest niesamowity, tak, napisze to po raz kolejny, bo większość tkanin od Miękkie naprawdę mnie zachwyca. To połączenie bawełny z wiskozą jest naprawdę trafione i znajdziecie je w czterech wariantach kolorystycznych w dziale z nowościami.

Szyje się go naprawdę fajnie, bo nie jest tak lejący jak stuprocentowa wiskoza, jest odrobinę sztywniejszy. 

Opis materiału ze sklepu:

Cienka i delikatna tkanina - mieszanka bawełny z wiskozą. Świetnie nadaje się również do szycia bluzek, koszul, spodni tunik czy apaszek.
Ta tkanina jest zwiewna i delikatna, ładnie się układa, jest przyjemna w chwycie.
Tkaniny wiskozowe charakteryzują się także przewiewnością i dobrze pochłaniają wilgoć. Zalecamy dekatyzację tej tkaniny przed szyciem:

gramatura - 85 g/m²

wiskoza 50% bawełna 50%

szerokość - 142 cm

 

Uwielbiam takie miękkie, przewiewne, lekkie tkaniny, dlatego jestem nią naprawdę zachwycona.

Ponieważ bluzka jest mega prosta skupię się na pokazaniu kolejnego pomysłu na wykończenie tkaninowego dekoltu i rękawów oraz na modyfikacjach, jakie wprowadziłam do wykroju.

Postanowiłam bowiem, że bluzka z tyłu będzie dłuższa niż z przodu, a po bokach będzie mieć dwa niewielkie rozcięcia.

Wydłużyłam więc tył wykroju i wyznaczyłam miejsca, w których będą się zaczynać wycięcia. Jeśli zastosujecie taki manewr, nie zapomnijcie uwzględnić kilku cm na podłożenie dołu.

 

Po wycięciu wszystkich elementów składających się na top, najpierw obrzuciłam boki bluzki na overlocku.

Przy cienkich i delikatniejszych tkaninach trzeba oczywiście odpowiednio dobrać ustawienia maszyny, dlatego najlepiej sprawdzić w instrukcji obsługi, jakie są rekomendowane ustawienia do tego typu materiału. W innym razie materiał będzie falować, ściągać się, albo będziemy mieć brzydki ścieg.

Po dobraniu ustawień ścieg będzie estetyczny i nic nie będzie falować.

Po obrzuceniu zszyłam od razu na overlocku przód i tył na ramionach.

Następnie przygotowałam kawałek materiału, który będzie plisą dekoltu. Instrukcja zaleca cięcie go ze skosu, bo wtedy tkanina nabierze rozciągliwości, która jest potrzebna przy takim wykończeniu dekoltu. Plisę ciętą ze skosu zszyłam , zapas rozprasowałam na boki, a całość złożyłam na pół i również zaprasowałam.

Ten sposób wykończenia dekoltu jest naprawdę prosty i wygląda bardzo ładnie, dlatego na pewno użyję go jeszcze nie raz. Przygotowaną, zaprasowaną na pół plisę przypięłam do brzegów dekoltu na prawej stronie i przyszyłam na maszynie wieloczynnościowej (nie robimy tego overlockiem, bo będziemy obcinać zapas na szew).

Po przyszyciu obcięłam 1/2 zapasu na szew.

Następnie wywinęłam przyszytą pliskę do wewnątrz (dobrze jest zaprasować plisę po wywinięciu) i przypięłam. Całość przyszyłam, szyjąc długim ściegiem prostym na lewej stronie, szew na szerokość stopki.

Wykończenie  dekoltu gotowe. Wystarczy wszystko ładnie wyprasować i podziwiać efekty pracy ;)

Po wykończeniu dekoltu wróciłam do zszywania reszty. Po spięciu przodu z tyłem naniosłam na boki punkty, gdzie będą się zaczynać oba boczne wycięcia i zaczynając od rękawa zszyłam boki do tego miejsca, zaryglowałam ścieg.

Rozprasowałam szwy wewnątrz, zaprasowałam również zapasy poniżej początku rozcięcia.

Kolejnym etapem było przestębnowanie rozcięcia na prawej stronie na szerokość 1/2 szerokości stopki uniwersalnej. Oczywiście przestębnowałam rozcięcie naokoło jednym szwem.

Teraz przyszedł czas na wykończenie rękawów. Wykorzystałam do niego oryginalnie uwzględnione do wykroju szersze mankiety. To właśnie dzięki nim (i dobranej odpowiednio szerokości) rękawy układają się w specyficzny sposób, który bardzo mi się podoba.

Mankiety zszyłam, zaprasowałam zapasy na lewej stronie, potem złożyłam mankiety na pół i  również je zaprasowałam, następnie przypięłam je do rękawów i przyszyłam overlockiem. Na koniec przestębnowałam je na prawej stronie na szerokość stopki.

 

 

Na koniec podłożyłam przód oraz tył bluzki. Zawinęłam brzegi na dwa razy i przeszyłam ściegiem prostym (oczywiście lepiej byłoby je przed szyciem zaprasować, ja jednak pominęłam ten krok, choć zwykle staram się to robić).

 

Na koniec kilka zdjęć szczegółów oraz bluzki w całości, niestety zdjęcie na modelu jest tylko jedno, bo niestety przez okres urlopowy zostałam pozbawiona modelek :P Top nosi się bardzo wygodnie, tkanina jest bardzo miękka i miła dla ciała, a do tego przewiewna. Przetestowałam go przy temperaturze odczuwalnej ok. 30 stopni Celsjusza i muszę przyznać, że komfort noszenia jest niesamowity. Plus za lekko oversize'owy krój, który świetnie sprawdza się w codziennych stylizacjach.

 

Jeśli chcecie zgłębić jakiś temat, bądź coś szczególnie Was interesuje, piszcie w komentarzach bądź w grupie Miękkie Unimaginable Fabrics na Facebooku, a ja postaram się przygotować jakiś ciekawy artykuł na dany temat :)

 

 

© Copyright by Katarzyna Sroka