Sukienka maxi

10-06-2019

Polish: 

Marzenie o maxi sukience miałam od dawna.
Musiała być jednak wyjątkowa. Idealnie miękka i zwiewna, taka co płynie z każdym krokiem.

Wykrój od Laury Ashley #M7834 dla McCall's też miałam upatrzony od dawna. Pozostało tylko poszukanie odpowiedniej tkaniny, która by była nie tylko delikatna, miękka i zwiewna, ale też nie prześwitująca i w odpowiednim wzorze, a najlepiej dwóch pasujących do siebie wzorach. Założeniem było takie aby sukienka była uszyta z dwóch pasujących do siebie tkanin.

Idealnym rozwiązaniem okazały się dwie wiskozy z Miekkie Blossoms. Jedna w kolorze beżowym, druga z limonkowym tłem.

 

Ładnie ze sobą współgrały kolorystycznie, zawierając te same tonacje kolorów, a przede wszystkim były dokładnie tak zwiewne i delikatne, o jakich myślałam.

Kontrast pomiędzy tkaninami nie jest może duży, ale jak dla mnie ten subtelny efekt jest absolutnie wystarczający. Całość uzupełniłam perłowymi guziczkami i wstążką uszytą z limonkowej tkaniny wywiązaną pod szyją.

Mimo długiego rękawa sukienka jest tak delikatna, że nadaje się nawet na duży upał. Rękaw za to chroni trochę przed słońcem, szczególnie gdy tak jak ja, nie lubicie i nie możecie się za bardzo opalać.

Pamiętajcie, że z tkaniną wiskozową trzeba obchodzić się delikatnie. Prasujemy ją delikatną temperaturą i nie wirujemy. Nie suszymy też w suszarkach. Wszystkie te zabiegi mogą spowodować uszkodzenie, delikatnej przędzy wiskozowej.

Jeśli chodzi o samo szycie, to tkanina ta szyje się bardzo dobrze. Używamy do jej szycia cienkich igieł grubości 70 lub 60. Cały asortyment igieł do maszyn znajdziecie TU a więcej o samych igłach przeczytacie we wpisie Kasi TU

Do uszycia tej sukienki potrzebowałam:

SUKIENKA

Chyba marzenie o takich maxi sukienkach zostaje w nas z dzieciństwa ;)

Aga

 

© Copyright by Aga Pyl