Wiskozowa apaszka

10-10-2021

Kolejna szybka, a do tego prosta jesienna inspiracja. Robi się już naprawdę zimno, szczególnie rano i wieczorem, dlatego myślimy już powoli o szalikach, apaszkach i kominach. Żeby stworzyć sobie fajną, ciepłą apaszkę nie potrzeba dużo zachodu.

Wystarczy metr tkaniny wiskozowej i chwila wolnego czasu.

 

Apaszka z tkaniny wiskozowej przyszła mi do głowy niedawno, bo jesienią i zimą mniej wykorzystujemy lżejsze tkaniny tego typu, a szkoda, gdyż są one piękne, świetnie się noszą, również jako szale/apaszki no i mają super skład. Wiskoza jest materiałem bardzo przyjemnym dla naszej skóry, a pomimo chłodu, który daje w lecie, zamotana na szyi w postaci szala/apaszki przyjemnie grzeje i ochrania przed wiatrem i chłodem.

 

Koncepcji miałam sporo, ostatecznie powstała mega prosta i szybka do wykonania szalo-apaszka z całego metra bieżącego tej przepięknej i zjawiskowej tkaniny wiskozowej z jesiennej kolekcji Miękkie.

Zastanawiałam się nad dwoma formatami chusty i zdecydowałam, że będzie prostokątem z całego metra bieżącego tkaniny, czyli ostatecznie apaszka ma około 100x140 cm, więc jest naprawdę spora.

Oczywiście można przyciąć materiał do kwadratu, wtedy łatwiej będzie ją złożyć na pół do zamotania jako trójkąt, ale ja zamotałam ją bez najmniejszego problemu również jako prostokąt, bo z takim wymiarem mam więcej możliwości i opcji noszenia apaszki. Jeśli złożę ją wzdłuż długiego boku, będę mogła zamotać ją bardziej jak szal, dlatego zależało mi na pozostawieniu oryginalnego formatu materiału.

 

Jedyne co musicie zrobić po odpowiednim przycięciu, wedle swojego uznania, to zabezpieczyć brzegi, gdyż tkaniny wiskozowe strzępią się na brzegach.

Pierwszą z moich koncepcji było wystrzępienie ok 2 cm materiału w naturalne frędzelki i zabezpieczenie dalszej części materiału przeszyciem naokoło, aby włókna nie strzępiły się dalej, ale o ile na małym skrawku wiskozy szło to bardzo dobrze, to na tak długim kuponie materiału okazał się naprawdę ciężkie do wykonania - myślę, że jest to możliwe, ale to opcja dla bardzo cierpliwych oraz posiadających mnóstwo wolnego czasu, bo taka praca zajmie go sporo.

Drugim pomysłem było podwinięcie na dwa razy, po ok 7 - 10 mm każdego z brzegów i jest to opcja chyba najprostsza do wykonania.

 

Trzeci pomysł na wykończenie to podwiniecie tkaniny na stopce do podkładania, wiskozy są cienkie i powinno się udać.

 

Ostatecznie wybrałam opcję numer cztery, na którą wpadłam na samym końcu. Jest ona równie szybka i prosta jak podwijanie, albo nawet szybsza. 

Postanowiłam, że wykończę brzegi ściegiem overlocka, bo po kilku próbach uznałam, że wygląda to fajnie i w pełni mnie satysfakcjonuje.

Ściągnęłam jedną z igieł, wzięłam kilka skrawków tkaniny, na których ustawiałam wygląd szwu i kiedy doszłam do takiego, który wydawał mi się najładniejszy obszyłam nim całość naokoło.

 

Oczywiście, aby nie musieć zakańczać i rozpoczynać na każdym brzegu osobno wcześniej zaokrągliłam od talerzyka każdy narożnik kuponu.

 

Myślę, że jeśli użyjecie ozdobnych nici, na przykład METTLET POLYSHEEN MULTI  efekt będzie jeszcze ciekawszy :)

Pamiętajcie o estetycznym zakończeniu szwu overlocka, jeśli wybierzecie tą metodę wykończenia brzegów. Ja zawsze robię to w ten sposób, że zjeżdżam pod kątem ok 90 stopni z materiału i odcinam jakieś 10 cm łańcuszka, potem nawlekam go na igłę z dużym okiem i przeciągam pod szwem overlocka w tył na 2, 3 cm, resztę odcinam. 

Tak zakończony szew jest praktycznie niewidoczny, nie zauważmy, że tam właśnie jest końcówka nici.

 

Na koniec postanowiłam dodać jeszcze ozdobę w postaci własnoręcznie wyciętego z ekoskóry jesiennego liścia, który przyszyłam ręcznie na dwóch końcach.

 

Ciekawym ozdobnikiem mogą być też chwosty, ale tylko w opcji z niezaokrąglonymi narożnikami. Chwosty również bardzo łatwo możecie zrobić samodzielnie z muliny. W internecie jest mnóstwo tutoriali jak się do tego zabrać :)

Na koniec wyprasowałam chustę/apaszkę dużą ilością pary i gotowe :)

To jeden z najszybszych moich jesiennych pomysłów i jeden z tych, które będę najczęściej nosić. Apaszka wyszła naprawdę śliczna i bardzo praktyczna, Już została przetestowana w porannym chłodzie i było mi naprawd

 

 

 

 

 

 

Jeśli chcecie zgłębić jakiś temat, bądź coś szczególnie Was interesuje, piszcie w komentarzach bądź w grupie Miękkie Unimaginable Fabrics na Facebooku, a ja postaram się przygotować jakiś ciekawy artykuł na dany temat :)

 

 

© Copyright by Katarzyna Sroka