Kardigan Lene i dzianina w jodełkę

29-11-2020

Kardigan to zdecydowanie bardzo wygodna całoroczna część garderoby. Jest niezastąpiony do stylizacji na luzie, ale też tych bardziej eleganckich. W tym sezonie w Miękkie pojawiło się sporo świetnych dzianin, które z powodzeniem mogą zostać modnym kardiganem.

Dziś przedstawiam Wam moją inspirację na ciekawą dzianinę z lnem we wzór jodełki, ale niezwykłe dzianiny swetrowe od Miękkie aż proszą się, aby uszyć z nich kardigan.

 

 

Kiedy pierwszy raz zobaczyłam tą dzianinę na żywo, od razu wiedziałam, że powstanie z niej ten kardigan, bo nie mogło być inaczej :) 

Dzianina pojawiła się całkiem niedawno w Miękkie, w dwóch wersjach kolorystycznych i składowych. Ta, którą wybrałam jest w ciepłej beżowo-brązowej tonacji i w składzie ma len.

Jej skład wygląda tak: 

  • Poliester 85%, len 10%, spandex 5% 

a znajdziecie ją TUTAJ.

Druga wersja kolorystyczna w chłodniejszej tonacji beż-grafit ma trochę inny skład (ale niestety nie jest już dostępna w sklepie):

  • Poliester 71% wiskoza 23,7%, spandex 5,3% 

Wersja z lnem, po dotknięciu obu wydała mi się bardziej miękka i delikatna. Oczywiście, jak to w połączeniach z lnem, może delikatnie "gryźć", ale po praniu nie jest to specjalnie odczuwalne. Moje wrażenia są bardzo pozytywne, dzianina jest miła dla skóry, a komfort noszenia jest bardzo duży. Wzór to jej niewątpliwy plus. Piękna, delikatna jodełka w kolorach natury, to to, co najbardziej mnie w tym materiale urzekło.

Dzianina bardzo dobrze się rozciąga, ale nie miałam żadnego problemu związanego z szyciem. Używałam overlocka domowego oraz maszyny wieloczynnościowej, na obu materiał szyło się z dużą przyjemnością. 

Już od dawna miałam  ochotę na fajny kardigan, pasujący do jeansów, albo innych materiałowych spodni. Długo szukałam tego jedynego wykroju i kiedy zobaczyłam na Instagramie interpretację tego konkretnego wykroju w wykonaniu Anlukaa, od razu wiedziałam, że to miłość od pierwszego wejrzenia.

Wykrój nazywa się LENE i pochodzi od niemieckiej projektantki wykrojów KI-BA-DOO. Kosztuje niecałe 7 euro, a w tej cenie otrzymamy wykrój + ebook z instrukcją szycia.

Wykrój przewiduje dwie podstawowe opcje kardiganu: długą oraz krótką. Może on być zapinany lub nie, także jeśli jeszcze do tego puścimy wodze fantazji otrzymamy naprawdę sporo opcji.

 

Charakterystyczne w tym wykroją są szczególnie: lekko oversize'owy krój oraz raglanowe, naprawdę szerokie rękawy, co czyni go naprawdę wyjątkowym.

Wycinanie i sklejanie wykroju przebiegło tym razem niezwykle sprawnie, bo wpadłam na pomysł, aby kupić gilotynę do papieru i w ten sposób przycinać na raz nawet do kilkunastu kartek.

Oczywiście diabeł tkwi w szczegółach takiej operacji, dlatego trzeba niezwykle precyzyjnie ułożyć kartki, sprawdzić, czy wszystkie linie są jedna pod drugą i mocno trzymać przy cięciu, aby nic się nie przesunęło, ale po wypracowaniu sobie systemu cięcia wielu kartek na raz, mogę powiedzieć, że gilotyna była jednym z najlepszych zakupów w tym roku.

Po ostatecznym sklejeniu wykroju zdecydowałam się na krótką wersję kardiganu zapinaną na guziki. Wybrałam i wycięłam rozmiar 38. Jak pisałam wyżej jest to wykrój lekko oversize, patrząc na wiele uszytych z niego świetnych kardiganów zdecydowałam też, że moje rękawy będą lekko wyszczuplone, bo nie przepadam za aż tak szerokimi.

Samo zszywanie to naprawdę świetna zabawa, kardigan nie należy do trudnych a przejrzysty ebook i obrazkowa instrukcja szycia pozwalają uszyć go nawet osobie, która zaczyna przygodę z szyciem. 

Jeśli nie znacie języka niemieckiego, to i tak nie ma się czego obawiać, bo ebook jest naprawdę zrozumiały. Zawiera m.in przejrzystą tabelę rozmiarów (niemieckie słówka można spokojnie przetłumaczyć translatorem) oraz świetną, obrazkowo opisową instrukcję szycia, jednak dla osób nieznających języka, same obrazki wystarczą do zrozumienia etapów szycia, dlatego ja nie będę pokazywać krok po kroku jak uszyłam kardigan.

Szycie tej dzianiny to naprawdę przyjemność. Ustawiłam overlock dosłownie w kilka minut. Materiał nie ciągnie się, ani nie uprzykrza sz(ż)ycia.

Jedynym tipem, jakiego mogę wam udzielić, jeśli zdecydujecie się na szycie tego kardiganu jest to, aby nie pomijać sugerowanego w instrukcji fastrygowania rękawów, przed wszyciem ściągacza.

Jest to bardzo ważne, dlatego, że jak pisałam na samym początku kardigan ma naprawdę szerokie rękawy, dołem również i aby wszyć je estetycznie, bez jakichś brzydkich, nierównomiernych zakładek sfastrygujcie brzegi, to naprawdę tylko 15 minut więcej pracy przy obu rękawach, a efekt i jakość takiego szycia są widoczne.

Nie zapomnijcie też o nacięciu rogów oraz łuków plisy, którą wszywamy do całości przodu kardiganu i o podklejeniu flizeliną części plisy pod guziki.

 Jestem naprawdę zadowolona z efektu końcowego. Kardigan jest świetny, materiał jest genialny i całość prezentuje się bardzo zadowalająco. Jest to od dnia uszycia mój ulubiony teraz kardigan. Wygrywa nawet ostatnio z kardiganem z wełny merynosów ;)

A tak prezentuje się na mnie, jako modelu, zdjęcia robione samodzielnie :P

 

 

 

Jeśli chcecie zgłębić jakiś temat, bądź coś szczególnie Was interesuje, piszcie w komentarzach bądź w grupie Miękkie Unimaginable Fabrics na Facebooku, a ja postaram się przygotować jakiś ciekawy artykuł na dany temat :)

 

 

© Copyright by Katarzyna Sroka